Odświeżam stare wpisy vajda.blox.pl
RSS
piątek, 18 marca 2011

Chociaż dążenie krajów Afryki do demokracji ruszyło z kopyta. To paradoksalnie cały pokój światowy znowu wisi na włosku. Wystarczy, że światowe mocarstwa będą w przeciwnych obozach wyzwalanych krajów, a konflikt na miarę wojny światowej będzie jak najbardziej realny. Jesteśmy tuż przed atakiem sił ONZ na Libię sterowaną przez Kaddafiego. Przez ostatni tydzień oczy świata były skierowane na Japonię i dlatego ONZ i NATO nie podejmowało żadnych radykalnych działań. Wygląda na to, że wszystko się zmieniło.

poniedziałek, 06 grudnia 2010

To nie są żarty. Partia PiS próbuje cenzurować Internet i ścigać ludzi, którzy mają inny pogląd na świat niż ona, przez utworzenie komisji ds. Internetu. Jednak ta partia zapomniała chyba, że na szacunek trzeba samemu zasłużyć. Jeśli mają być ścigani ludzie za swoje poglądy polityczne, to przepraszam bardzo, ale czy my żyjemy w demokracji? Bo jeśli PiS twierdzi, że zapobiegnie to  przyszłym atakom na polityków. To w takim razie jako pierwsze powinny być zamknięte wszystkie blogi członków PiS m.in.: Kurskiego, Ziobry oraz Migalskiego. Cały problem polega na tym, że nie żyjemy w państwie obywatelskim. Nie mamy żadnej kontroli nad tym co nasze władze wyrabiają. Atak na biuro poselskie członka PiSu był tylko aktem rozpaczy. W normalnym kraju, taki człowiek, któremu się coś nie podoba: pisze petycje, organizuje wiece, spotyka się z posłami, odwołuje się do różnych instytucji. U nas nikt nie wciąga się dalej w politykę niż forum internetowe. Bo tylko tam może się wyżalić, że "nie podoba mi się PiS," że "nienawidzę Po" itp. Jednak taki rodzaj wyrażania swoich nastrojów do niczego prawie nie prowadzi. Bo nie przyniesie  żadnych wymiernych efektów. Zablokowanie całego kraju, tak jak we Francji, daje wyraźny sygnał, że coś się dzieje źle w kraju. Możemy coś zmienić. I tym samym nasza demokracja staje się lepsza, jednocześnie ludzie zyskują pewność, że coś udało się im osiągnąć. U nas wspominamy tylko Solidarność, Wałęsę. Jedynie raz na jakiś czas górnicy, nauczyciele czy też pielęgniarki przyjeżdżają do Warszawy. A inni na posadach w prywatnych firmach boją się o swoja pracę. Jak nie ma gdzie pracować to nie pokazuje się swoich poglądów politycznych, bo inaczej można wylecieć na zbity pysk. Każdy siedzi cicho, bo może szef jest z innej partii, a za nieobecność w pracy też może mnie zwolnić. Bo przecież jest stu innych na moje miejsce. I tak siedzimy już 20 lat w tej pseudodemokracji.

kulkikulki

sobota, 13 listopada 2010

In vitro jest jakoś dziwnie wplątane w Kościół Katolicki, a przecież każdy z nas ma wolną wolę. Nawet zabójca nie powinien być wypisany z Kościoła tylko powinien ponieść karę w piekle. Wydawało się, że Gowin jest obrońcą życia nienarodzonego, a tu proszę nawet Kościół jego straszy za taki projekt ustawy jaki on proponuje. Czyli tak samo jak w PiS, kto mieczem wojuje od miecza ginie. Migalski zbratał się z PiS bo chciał zmienić jej szefa. Tylko, że to szef pozbył się Migalskiego, Gowin chciał przypodobać się Kościołowi i proponował ograniczyć In vitro do minimum, a tu Kościół próbuje pozbyć się Gowina. Nie można bratać się z czymś czego nie popiera się w 100% jeśli chodzi o prawicę. Ta sytuacja przypomina inne bratania się np. Rydzyka z Kaczyńskim. Rydzyk szybko pozbył się Kaczyńskiego z salonów, gdy ten nie spełniał w 100% jego oczekiwań. Polska prawica jest dziwna. Wynika to chyba z jej nietolerancji. Jeśli nie zgadzasz się ze mną w 100% jesteś moim największym wrogiem. A jeśli jesteś wrogiem mojego wroga to jesteś moim tymczasowym przyjacielem. Kościół chce wpłynąć ustawicznie na wolna wolę swoich wyznawców głównie, ale nie tylko. Chce decydować o losach nawet niewierzących. A co się z stało ze wspomnianą wcześniej wolna wolą człowieka? Czy człowiek sam nie powinien o sobie decydować? Przecież każdy z osobna będzie rozliczany przed Bogiem.

ivvitro

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 37